Linki:



Kontakt:

Agnieszka
(+48) 796 558 090

Zywienie

Tak wygląda żywienie w naszym domu.
 
 
 

 

 

ŻYWIENIE NATURALNE

 

 

W dobie braku czasu i nadmiernej chemii we wszystkim

 

my jako hodowcy, po zgłębieniu wiedzy na temat żywienia i funkcjonowania organizmu ludzkiego jak i zwierzęcego,

z pełną odpowiedzialnością zdecydowaliśmy się na żywienie naturalne naszych pięknych psów, i nie mam tu na myśli diety BARF.

Krok po kroku opiszę wszystko, co tyczy żywienia naturalnego w naszej hodowli i co proponujemy przyszłym nabywcom naszych psów.

Ludzi dzielę na : kochających psy i obojętnych na ten gatunek zwierząt.

Mój artykuł dedykuję tym kochającym, a obojętnym życzę, aby skłonili się i przekonali jakimi  wspaniałymi przyjaciółmi i towarzyszami człowieka są psy.

Wielu nabywców kocha swoje zwierzęta jak członków rodziny i jest to piękne, chylę czoła przed każdym z nich.

Zacznę może od tego, że żywienie naturalne to nic strasznego, i aż tak pracochłonnego i zapewniam, że nie trzeba być specjalistą w zakresie żywienia, aby robić to dobrze.

Wystarczą chęci, własne obserwacje i odrobina zdrowego rozsądku.

Ogromna liczba przypadków zdrowotnych psów spowodowana jest złym odżywianiem. Psy zapadają na choroby jelit, żołądek również nie pozostaje obojętny, i co że zdrowe serce  jak chory żołądek? Mamy potem zgryz psychiczny cierpimy razem z naszym pupilem i nasza kieszeń również. Mówimy, że specjaliści są źli, szukamy usprawiedliwienia dla samych siebie, bo to my jesteśmy w pełni odpowiedzialni za nasze zwierzęta i za ich zdrowie ( w pewnym sensie, pomijając choroby genetyczne), a jeżeli jesteśmy w stanie coś zrobić dla zdrowia, to róbmy to bez zastanowienia, bo nasze psy zasługują na to, a zdrowy pies, to radosny pies i my jesteśmy zadowoleni.

W zależności od przeznaczenia psa, od rasy, od wieku i wielkości stosujemy różny rodzaj pożywienia z różną zawartością białka. Niezbędne do życia są węglowodany i tłuszcze oraz błonnik. Czy najwyższej jakości karmy super premium posiadają wszystko co potrzeba? Czy my jesteśmy w stanie to wszystko dobrze zbilansować? wiem czego się właściciele czworonogów  boją w naturalnym karmieniu, właśnie dobrego zbilansowania, ale zapewniam, że ten problem, to nie problem. Nasze psy od najmłodszych lat były karmione naturalnie i wyrosły na piękne, dobrze zbudowane bez wad anatomicznych i uważam, że jestem doskonałym przykładem na to, że jest to możliwe bez strachu i konsekwencji.

 

Podam przykład związany z naszym Aronem.

Aron od samego początku  żywiony był karmą i oczywiście nabyliśmy wór karmy od hodowcy w celu stopniowego przestawiania go na pokarm jednak naturalny. Gdzieś w głębi ducha czułam, że to będzie zdecydowanie lepsze i zdrowsze mimo wszystko. Dziś wiem, że się nie pomyliłam, wyrósł jak pozostałe nasze psy na pięknego o  mocnej  budowie psa, bez jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu.

 Od dawna śledzę rozwój komercji związanej z karmami i jestem coraz bardziej przerażona jak masowo psy są karmione sztucznie i nie wartościowo.

Pragnę z całą stanowczością i odpowiedzialnością podkreślić, że nie ma żadnego nadzoru weterynaryjnego nad produkcją karm jak jest w przypadku żywności ludzkiej. Wszystko musi spełniać normy i odpowiadać pewnej jakości. Karmy rządzą się „wolną amerykanką” i żeby było bardziej tragicznie, to co jest napisane na worku jako skład nie koniecznie musi być zawartością w środku.

Jak wiadomo w karmach najważniejsze jest białko, aminokwasy z których zbudowane są białka mają służyć organizmowi do regeneracji tkanek, niezbędne są w procesie wzrostu i innych procesach fizjologicznych.

Ile pełnowartościowego białka jest w karmach? Rozróżniamy białko zwierzęce i roślinne. Procentowa zawartość białka o niczym nie świadczy. Jeżeli jest to białko zwierzęce wystarczy i 18 %  ( nie dla każdego wieku psa), jeżeli roślinne to i 100 % będzie za mało.

Z jakiego mięsa karmy powstają?

Odpowiem – z żadnego ( nie uwzględniając tu padliny) białko pozyskiwane w karmach jest z kopyt, rogów, skór zwierząt, piór z mączek kostnych różnych zwierząt i różnych produktów mięso pochodnych.

I jak tu karmić np. szczeniaki?, gdzie do rozwoju tak młodego organizmu potrzebne jest najwyższej jakości białko. Jestem zdania, że jaką podstawę żywieniową zapewnimy młodemu psu, taki efekt uzyskamy.

W czym tkwi sukces? W głównej mierze w żywieniu. Jeżeli zwierzę będzie miało zdrowy żołądek i jelita, to zdecydowana większość sukcesu na zdrowie gwarantowana. Wszystko, co piszę jest moimi osobistymi spostrzeżeniami i wiedzą zdobytą, popartą wnikliwymi obserwacjami na własnych psach.

W biznesie od lat obowiązuje zasada „cena świadczy o jakości” i łatwo się zorientować ile powinna kosztować karma wyprodukowana z mięsa wołowego II klasy, biorąc pod uwagę ceny mięs w ubojniach. Należy dodać jeszcze warzywa, tłuszcz i błonnik, który jest powodem niestrawności wielu psów żywionych karmami, które niestety nie zawierają błonnika.

Spotykam opisy na karmach, że nie zawierają konserwantów ani barwników i jak się ma np. tłuszcz w kompletnej karmie? Zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę okres przydatności do spożycia. I trzeba się zastanowić czego w tej karmie właściwie nie ma tłuszczu czy antyutleniaczy?, aby zapobiec jełczeniu.

Jaki jest termin karmy przydatny do spożycia bez konserwantów?

Zastanówmy się nad kolejną kwestią : czy zaakceptowane przez Europejską Radę Ekonomiczną barwniki, konserwanty i antyutleniacze przez sam fakt akceptacji stają się rzeczywiście nieszkodliwe? Skoro antyutleniacz BHT jest stosowany przy produkcji karm dla zwierząt, a o te obostrzenia walczyli ludzie zajmujący się nadwrażliwością u dzieci, to my właściciele psów nie powinniśmy wyciągnąć z tego daleko idących wniosków?

I temat alergii u psów. Kiedyś natknęłam się na  takie hasła wśród „ białych „ i wiele miałam takich zapytań.

Osobiście nie poprę tej tezy. Uważam, że rasa jest zbyt młoda i zbyt jeszcze zdrowa, aby mówić tu o alergiach pokarmowych w naturalnym żywieniu. Nigdy się z tym nie zgodzę, ponieważ nigdy nie stwierdzono alergii na ryż czy marchew, a temat mięsa jest oczywisty, skoro natura stworzyła psa i jest on mięsożerny więc niemożliwe jest, aby natura płatała sama sobie figle. Owszem mięso również od pola do stołu zawiera w sobie pewną chemię, ale jeżeli jesteśmy w stanie pominąć dodatkowy pakiet chemiczny w karmach, możemy to zrobić z czystym sumieniem i zapewniam, że najgorszy kawał mięsa będzie lepszy dla psa, niż najlepsza super premium karma z najwyższej półki już w bardzo przystępnych cenach na rynku przy obecnej konkurencji.

Nigdy nie podałabym szczeniętom w pierwszej fazie rozwoju karm, gdy jeszcze przewód pokarmowy nie jest w pełni rozwinięty i na tyle silny, by móc trawić tak ciężką chemię. Tu właśnie na tym poziomie rodzi się problem alergii pokarmowych, problemy skórne, alergie na pchły, pyłki traw itp. Problemy trawienne : wzdęcia, zmienność konsystencji stolców, waga psa, aktywność, ilość wypijanej wody i oczywiście wypadanie sierści i matowość, drapanie nadmierne itp.

Wzdęcia są powodem nieprawidłowości w trawieniu w jelicie cienkim, nie strawiona masa pokarmowa zalega w jelicie grubym, zaczyna fermentować i pojawiają się gazy. Taki efekt może powodować np. nadmierna zawartość soi w pożywieniu.

Luźne stolce świadczą o nieprawidłowości trawienia. Procesy fermentacyjne drażnią śluzówkę jelita i nie wchłania ona prawidłowo wody, przy czym pies pije dużo wody, aby uzupełnić jej braki.  Nadmierne picie wody świadczyć może również o zaburzeniach w funkcjonowaniu jelit.

Wygląd skóry i sierści jest ewidentnym obrazem jakości pożywienia.

Dla mnie osobiście jest szalenie istotny zdrowy żołądek i jelita, i pół sukcesu mamy jeśli chodzi o zdrowie psa.

Oczywiście stosujemy jedną wyłącznie karmę, która w rankingu wypadła najlepiej pod względem jakościowym jest to karma Brit Care i jest ona stosowana deserowo tzn. nie jest podawana psom szczeniakom do pewnego wieku, a dorosłe jedzą od czasu do czasu,nie mamy stałej specyfiki podawania tej karmy. Jak się określiłam spożywają ją deserowo.

Jako właściciele psów, jak i lekarze weterynarii  jesteśmy zdani na łaskę producenta i informacje w środkach masowego przekazu nie zawsze prawdziwe, co do jakości karm proponowanych na rynku.

Każdy pies jest inny i wymaga indywidualnego przeanalizowania jego potrzeb pokarmowych.

W zależności od przeznaczenia psa, od jego wykorzystania, od stylu życia stosujemy diety wysokobiałkowe i niskobiałkowe.

Inaczej żywimy szczeniaki, a inaczej psy dorosłe.

Podstawowe składniki pokarmowe dla psa: mięso każdy gatunek nie napiszę tu o cielęcinie, bo byłoby to absurdem, ale w miarę możliwości chude mięso, każdy gatunek, należy uwzględnić również surowe, warzywa wszystkie ( na surowo i gotowane), oprócz kapustnych i grochowatych, ryż, kasze jęczmienne różnej grubości, kaszkę mannę, płatki owsiane i makarony. Najbardziej polecam ryż (dla maluchów rozgotowujemy). Nabiał : sery twarogi tłuste, jogurty, kefiry, mleko pełnotłuste nie UHT w miarę o najkrótszym terminie przydatności do spożycia i jaja na surowo i gotowane.  Zawsze dostępna musi być czysta woda, przefiltrowana czasem mineralna czasem zwykła woda. Ryby są doskonałym produktem, ale należy wybitnie uważać na ości. Nabiał podajemy naturalny. Pieczywo suche i moczone. Kości najlepsze cielęce dla maluchów w pierwszej fazie i tu nie ma problemu można dostać, poza tym kości duże wołowe czy wieprzowe z wyłączeniem kści żeberkowych i kości drobiowych. Wskazane są podroby wieprzowe tzw. ośrodki : ozór, serce, płuca i przełyki na surowo i gotowane, chrzęści, uszy wieprzowe, a także nogi. W żywieniu naturalnym nie stosujemy żadnych przypraw oraz cukru, jedyny słodki produkt, który podajemy psom to miód.

Woda musi być zmieniana każdego dnia.

Niezmiernie istotna jest higiena przygotowywania pokarmów i zachowanie higieny po skończonym jedzeniu. Miski należy od razu myć i wyparzać z dodatkiem sody. Dorosłe psy karminy 2 razy w ciągu dnia. Zimą 3 razy ze zwiększeniem  tłuszczu w pożywieniu. Zapobiegawczo podajemy czosnek.

Oprócz doskonałego pożywienia naturalnego należy podać równie dobre witaminy, a młodym psom zapewnić jeszcze dodatkowe preparaty.

Ruch jest niezwykle istotny w życiu psa i przy naturalnym żywieniu również wpływa na całokształt rozwoju psa i oczywiście trawienia. Ruch dawkujemy w zależności od wieku psiaka, pisząc to odnoszę się przede wszystkim do mojej rasy Białego Owczarka Szwajcarskiego zaliczanego do psów ras dużych. Różne rasy mają różne zapotrzebowanie na ruch i inne cechy osobnicze.

Teraz może na temat żywienia szczeniaczków.

Jak wiadomo najlepszym pokarmem zaraz po urodzeniu, dla maluszków jest siara od matki, potem mleko, które jest szczególnie bogate w w sole mineralne i witaminy oraz substancje ochronne zabezpieczające przed chorobami zakaźnymi.

W 3 -4 tygodniu w zależności od rozwoju małych mleko matki zaczynamy uzupełniać pokarmem dodatkowym tj. mleko słodzone z dodatkami ( kaszki, bułki, płatki owsiane). Nastepnie wprowadzamy rosoły ( wywary miesne), mięso gotowane i surowe mielone dobrej jakości. Ryż z warzywami podstawowymi wprowadzamy pojedyńczo do jadłospisu. Przestawianie szczeniaczka z mleka matki na pokarm powinno trwać ok 3- 4 tygodnie. W wieku 6 tygodni piesek powinien jeść już samodzielnie wszystko, mleko matki powinno być traktowane jako dodatek deserowy. Wszystko co nowe wprowadzamy stopniowo, to niezmiernie istotny element naturalnego żywienia ,tyczy to również karm, czy konserw, wszelakiego rodzaju pasztetów gotowych. Młody organizm musi wyprodukować odpowiednią ilość soków trawiennych do prawidłowego trawienia i dlatego niezbędne jest stopniowe wprawadzanie nowych produktów. Nasze suki karmią małe do 8-9 tygodni pozwalamy na to, gdyż są bardzo dobrze odżywiane i nie odbija się to na ich zdrowiu. Zbyt wczesne odstawienie szczeniąt od matki skutkuje potem zaburzeniami w trawieniu młodych żołądków, a co za tym idzie rzutuje potem na cały rozwój młodego organizmu. Bardzo istotnym elementem jest ilość podawanych posiłków w ciągu dnia. Jężeli będziemy karmić małe zbyt rzadko, za to w dużych ilościach, a młode organy niekorzystnie znoszą  przeładowania pokarmowe, to przeładowany brzuszek będzie ciążył do dołu, co skutkować będzie  potem łęgowatym grzbietem. Tak więc szczeniaki w wieku 6-10 tygodni powinny być karmione 5 razy w ciągu dnia. Do 4 m-ca karmimy 4 razy dziennie, do 9 m-ca 3 razy dziennie, a powyżej 9 m-ca już tylko 2 razy dziennie, inaczej w porach wiosenno - letnich, a inaczej w porach jesienno- zimowych, jeśli chodzi o skład pokarmowy i zawartość tłuszczy, oraz substancji wzmacniających i zabezpieczających w naturalny sposób przed infekcjami. Pokarm dla szczeniaka powinien być bogaty w białko głównie zwierzęce nie roślinne, sole mineralne i witaminy o doskonałym bilansie i składzie. Białko: zawiera mięso, twaróg pełnotłusty i mleko również pełnotłuste, nie UHT. Niezbędne są preparaty wapniowe z wit D3 +A, fosforan wapnia,( podajemy do ok.20 m-ca), wit B komplex( przed jedzeniem), ogólne witaminy, a w fazie wymiany włosa czy formowania włosa wprowadzamy inny rodzaj witamin o doskonałym składzie działającym na skórę i okrywę włosową. Nie polecam samemu na własną rękę podawania niesprawdzonych preparatów, a w szczególności wapna, gdyż przedawkowanie grozi słabymi, kruchymi, łamliwymi kośćmi i zamiast pomóc możemy zaszkodzić. Istotne jest podawanie maluszkom,( gdy już mają ząbki) -  kości, najlepsze są cielęce i wołowe, wieprzowe również mogą być całe bez kości żeberkowych. Nie podajemy psom kości drobiowych. Kości doskonale wpływają na muskulaturę szczęk oraz są źródłem fosforanu wapnia (cielęce). Suche pieczywo do pochrupania również podajemy. Żółtko jaja, na surowo z twarogiem czy mleczkiem należy podawać co 3 dzień, białko z masłem usmażone, potem zmniejszamy częstotliwość, a z czasem podajemy w całości ugotowane jaja. Wraz z wiekiem psa zwiększamy porcje żywieniowe i zmieniamy procentowo skład pożywienia. Do 9 m-ca 1/3 pokarmu powinno stanowic mięso i nie należy przesadzać, gdyż doprowadzimy do zakwaszenia organizmu. Resztę zapotrzebowania na białko pokrywa twaróg, mleko, jogurty, kefiry, serki i jaja. Pamiętajmy zasadniczy okres rozwoju psa trwa rok, choć ja zawsze zalecam wszystkim  właścicielom maluszków dobre karmienie do 2 lat, do pełnego zakończenia rozwoju. Straty pokarmowe, chwilowe niedożywienia, niczym potem nie zrekompensujemy, niczym nie nadrobimy i to jest bardzo ważne, aby pamietać i systematycznie dobrze karmic maluszka, potem już młodego pieska. W pierwszym etapie podajemy posiłki o konsystencji gęstej papki i mielone wszystko, z czasem drobno krojone choć warzywa zalecam nadal mielić. W wieku ok. 12 m-cy pokarm jednorazowy powinien zawierać ok.40 % mięsa, 10% tłuszczu,20 % miękkich kości i chrząstek, 30 % ryżu czy makaronu, kaszy , płatków owsianych i 10 % jarzyn surowych  i gotowanych. Doskonałym dodatkiem w żywieniu są tchawice, przełyki, płuca, serce  ozór, i watroba w niewielkich ilościach. Nigdy nie podajemy zimnych posiłków, czy zmrożonych kości. Podajemy ciepłe. Niczym nie przyprawiamy. Żywimy do woli. Zawsze piesek musi mieć czystą wodę w osobnej  miseczce. Bardzo dbamy o czystość misek, po każdym posiłku myjemy. W ciągu dnia nie podajemy maluchom żadnych smakołyków. Ze słodyczy tylko miód. Ważnym elementem jest ważenie młodego pieska, waga nam dużo powie. Kolejną kwestią jest kał pieska należy obserwować kolor i konsystencję, to nam mówi o jakości pożywienia i trawieniu. Prawidłowy kał ma być związany, brązowy do jasnobrązowego. Nadmiar mięsa da nam kolor czarny. Kał rozsypujący się, twardy,żółty lub biały oznacza za dużo kości w jedzeniu, zaś miekki, rozlewający się oznacza nadmiar niestrawnych składników.

Tak  pokrótce zebrałam i opisałam  najważniejsze ABC żywienia młodych psów i dorosłych.

Uważam, że psy żywione naturalnie mają sporo wieksze szanse na dłuższe i zdrowe życie.

Dobrze dostosowana dieta, dla potrzeb psa ma istotny wpływ na całokształt jego zachowań.

Zachęcam wszystkich do żywienia naturalnego swoich pociech. 

Dwa słowa jeszcze na temat ruchu młodych psiaków i ćwiczeń.

 Ruch i spacery- tak w miarę możliwości młodego pieska, wydłużamy z czasem, stopniowo, nie przesilając go, nie nakłaniamy do intensywnego wysiłku, żadnych skoków ze wzgledu na stawy.

Dopiero w wieku 12 m-cy stopniowo możemy uczyć biegu przy rowerze, po prawie pełnym ukształtowaniu kośćca.

 

 

                                              z poważaniem

                                        Agnieszka Wielgolewska.

Bona i Aron