Linki:



Kontakt:

Agnieszka
(+48) 889-912-234

Historia

Historia Białego Owczarka Szwajcarskiego,

to dość smutna i skomplikowana historia...

Zacznę może od tego, że od najdawniejszych lat pies jest towarzyszem człowieka. Około 100 lat temu słynny kronikarz  Terenius Markus Warro opisywał w swoich kronikach białe psy budową przypominające wilki, pilnujące i broniące stad owiec przed dzikimi zwierzętami - ówczesne psy pasterskie.

Dzielił je na dwie grupy :

I grupa - duże psy obronne, które ważyły więcej niż 50 kg. broniące stad przed niedźwiedziami i wilkami.

II grupa - psy tzw. " napędzające"  do nagonki zaganiające stada owiec, które naprowadzały na właściwy kierunek owce. Drobne pieski, ale o bardzo wysokiej inteligencji.

W miarę upływu czasu, rozwoju ludzkich osad, przemienających się w duże skupiska miejskie, oraz ewolucji człowieka , zaczęło ludziom brakować zwierzęcia - psa, który by posiadał wszystkie główne cechy takie jak : wysoka inteligencja , przyjazny charakter psa posłusznego, silnego, zdrowego, zapewniającego olbrzymie bezpieczeństwo.

Jednak wtedy nie było rasy spełniającej te wszystkie wymagania i oczekiwania.

I tak dochodzimy do rasy Owczarków Niemieckich.

Twórcami tej powszechnie znanej rasy byli : rotmistrz Max v. Stephanitz wraz z Arturem Meyerem. Protoplastą rasy był urodzony w 1895 roku, a zarejestrowany pod nr 1 w niemieckiej księdze hodowlanej (ZB) HORAND v. Grafrath i to właśnie na bazie tego psa rozpoczęto hodowlę owczarków niemieckich, w której genach znalazła się spora domieszka białych psów pasaterskich.

Tak jak wszyscy wiemy i najlepszym naukowcom  nie da się  oszukać matki natury. W stale rozprzestrzeniających sie hodowlch niemieckich zaczęły się pijawiać w miotach białe szczenięta. Hodowcy, uważali je za albinosy i jako odrzut genetyczny, co powodowało, iż szczeniaki były nagminnie uśmiercane, uważne powszechnie za wybryk natury, nikt wówczas nie zdawał sobie sprawy, że biały pigment sierści może pochodzić od psów pasterskich, z którymi przecież owczarki niemieckie były blisko spokrewnione genetycznie.

Wykluczenie przez niemiecki związek białego koloru sierści miało ogromny wpływ na zniszczenia tej odmiany w Niemczech i doprowadziło do prawie całkowitego wyginięcia tej pięknej rasy w Europie.

Jednakże dzięki wielkiej popularności owczarków niemieckich rasa ta znalazła wielu wielbicieli także poza granicami Europy. Dzięki rozwojowi hodowli na całym świecie szczególnie w Kanadzie i USA a także w Szwajcarii rasa Białego Owczarka przetrwała. Do Europy trafiły ponownie pod nazwą Owczarka Amerykańsko - Kanadyjskiego, a protoplastą pierwszym białym  oficjalnie zarejestrowanym był LOBO urodzony 5 marca 1966 roku pies pochodzenia amerykańskiego zarejestrowany oficjalnie w Szwajcarii.

Upływ czasu spowodował, iż ludzie przyzwyczaili się i pokochali te piękne zwierzęta.

Rozróżniamy trzy nazwy :

Owczarek Niemiecki Biały,

Owczarek Amerykańsko - Kanadyjski,

Biały Owczarek Szwajcarski.

 Nasze białasy występują

w Międzynarodowej Federacji Kynologicznej FCI pod numerem rejestracyjnym 347 i zaliczają sie do grupy I.

W świecie kynologicznym mówi się o Białych Owczarkach, że są antidotum na Owczarka Niemieckiego.

 Genetyka stworzyła  te psy o łagodniejszym charakterze, bardziej tolerancyjnym i cierpliwym, o wysokim poziomie inteligencji. Jeśli mogę użyć takiego języka, to są to psy  myślące,  rozważające,  zanim coś zrobią czy wykonają komendę.

 I priorytetowa kwestia, bardzo istotna dla tej rasy,  to  że nie są obciążone dysplazją stawów biodrowych.

Wszystkie inne cechy można przyrównać do owczarków czyli : psy łatwo układające się, szybko przyswajające wiedzę, zapamiętujące trwale, doskonały kontakt z przewodnikiem, wszechstronna uzytkowość w zależności do czego chcemy pieska przeznaczyć : w  amerykańskiej policji służą jako psy policyjne i tropiące, w Szwajcarii jako psy lawinowe doskonale się sprawdzają, jako pies przewodnik dla ociemniałych również, ostatnio bardzo modne w dogoterapii w Polsce, no i oczywiście jako pies stróżujący i pilnujacy posesji i jako wyśmienity pies domowy kanapowiec, wspaniały  niezastąpiony do pieszczot i przytulanek, pies towarzysz i jedyny najlepszy przyjaciel człowieka.

Z czystym sumieniem mogę tą rasę polecić.

 

                                                                                                                                                                    Agnieszka Wielgolewska.