Wielu nabywców szczeniąt sądzi iż nabywając szczeniaka, swojego przyszłego członka rodziny dostaje go z ''czystą kartą" ,czyli wszystko zależy od nich i to oni będą wprowadzać go w nowe życie, będą jego przewodnikami po tym wielkim świecie.

Hmmm...

Jest w tym zdaniu wiele prawdy, ale nie do końca. W poniższym tekście postaram się Państwu wytłumaczyć dlaczego jest inaczej, dlaczego warto bardzo dogłębnie i nieraz wielokrotnie przyglądać się wybranej hodowli ,zadawać trudne pytania i oczekiwać na nie fachowych, lecz w pełni zrozumiałych dla laików, odpowiedzi, i jak to powinno wszystko wyglądać. Dlaczego???

Gdy w naszym domu pojawia się pies, w bardzo krótkim czasie zdobywa nasze serca, jest wypełnieniem każdego dnia, i w pewnym momencie, gdy np. jest z dzieckiem na spacerze, odczuwamy brak...brak czegoś co trudno określić, lecz cudownie przemijający ,gdy na tych czterech łapach wpadnie do domu, nieraz ubłocona, lecz zawsze radosna kula szczęścia, i po pewnym czasie zdajemy sobie sprawę ,iż ciężko nam wyobrazić sobie iż może go zabraknąć...

Pragniemy jeszcze Państwu powiedzieć ,iż to co opisujemy poniżej nie jest standardem w hodowlach, więc nie wypowiadamy się za innych, piszemy tylko i wyłącznie w swoim imieniu, gdyż to my najlepiej wiemy co sami tworzymy.

A więc od początku...

Kiedy zaczyna się podróż szczeniaka do nowego domu? Od momentu poczęcia?, od chwili urodzin?, a może gdy dostajemy w końcu w swoje ręce swoją wymarzoną kulę?

Otóż nie, wasze wymarzone szczenię drogę do was zapoczątkowuje w głowie hodowcy, gdy ten decyduje się na kolejny miot. I tu zaczyna się początek ,w pewnym sensie zwariowanej karuzeli, która przez około 4 miesiące potrafi wywrócić życie do góry nogami, niczym w hitowym kinie akcji. No ale wracajmy do tematu. A więc zdecydowaliśmy się już na miot, mamy wybraną matkę ,która jest u nas ,no to czas na ojca. Co u nas decyduje o doborze samca? Bardzo wiele czynników, pokrótce postaram się przedstawić te najważniejsze.

-brak pokrewieństwa- choć Związek Kynologiczny w Polsce dopuszcza w pewnych momentach i liniach rodowodowych krycia w pokrewieństwie, my tego unikamy. Według nas może to przynieść więcej problemów niż korzyści, nie tylko dla nas jako hodowców, lecz przede wszystkim chodzi o szczenięta które mogą urodzić się z wadami genetycznymi nie widocznymi od chwili narodzin, co później dla Państwa jako nabywców może okazać się traumą gdy szczeniak zacznie chorować ,no i niestety nieraz kończy się to tragicznie...

-badania- jako jedna z naprawdę nielicznych w europie hodowli posiadamy rozległe badania genetyczne naszych psów w kierunkach chorób które mogą występować w rasie. Pragnę podkreślić ,iż żadne z badań którymi dysponujemy nie jest wymagane, jest to tylko i wyłącznie nasza wola. Dlaczego? Każda nasza suka, i każdy pies w naszej hodowli posiada pakiet badań w kierunku:

-DYSPLAZJI

-MDR 1

-HIPERURIKOZURI

-MIELOPATII DEGENERACYJNEJ

-HIPERTEMII ZŁOŚLIWEJ

-PROFIL DNA

Bardzo często inni hodowcy starali się przekonać nas do tego ,iż robienie tych badań jest bez sensu, że przecież związek ich nie wymaga, no i w końcu są bardzo kosztowne. Całym sercem zgadzam się z dwoma ostatnimi faktami dotyczącymi przepisów związkowych, i dość wysokich kosztów badań, lecz nie możemy się zgodzić ze stwierdzeniem ,iż są one bezsensowne. Drodzy nabywcy, proszę pamiętać ,że chodzi tu o dobro waszego przyszłego członka rodziny, i my mając wyniki badań zarówno ojca jak i matki, odpowiednio dobierając ich w pary, jesteśmy w stanie ZAGWARANTOWAĆ wam ,iż wasze szczenię nie zachoruje na żadną z nich ,a takie przypadki niestety zdarzają się. Proszę także pamiętać, że OBOJE rodzice powinni być przebadani w kierunku tych samych chorób, i dopiero negatywne wyniki u obojga rodziców dają nam pewność, iż nasz mały domownik będzie zdrowy. Nie przez przypadek zwracam uwagę na przebadanie zarówno psa jak i suki. Z doświadczenia, a także z wielokrotnych rozmów z wami, wiemy iż hodowcy potrafią przedstawić badania tylko jednej strony zamykając temat.

Pamiętajcie, tylko wyniki obojga rodziców dają wam pewność, to w końcu wasze pieniądze, ale przede wszystkim nowy członek rodziny, który skradnie wasze serca, a wiemy ile bólu kosztuje patrzenie jak odchodzą....Tak więc pytajcie, i domagajcie się nie tylko pustych słów ,lecz niech będą one potwierdzone dokumentami. To wasze prawo.

A teraz czas na odwieczny problem ojciec swój ,czy może jakiś nowy, z którym żadnej naszej suczki jeszcze nie kojarzyliśmy?

My w 99% decydujemy się na krycie samcami które są u nas w hodowli. Oczywiście "życzliwi inaczej" zarzucą nam zaraz zawężanie puli genowej itd itp.,( o osobach dla których jesteśmy ością w gardle i dlaczego to już niebawem w innym wątku). Nie zgadzamy się z tymi zarzutami. Otóż bardzo wiele, można rzec by ,prawie wszystkie ,hodowle są prowadzone w kierunku eksterieru ,a więc wyglądu zewnętrznego psa i nikt nie powie nic innego. Pies musi być super zgodny ze wzorcem, przecież ''wystawy to pokaz psich piękności'', usłyszałem kiedyś osobiście od sędziego, po czym po paru tygodniach daje wygrać suce bez połowy ucha. Serdecznie przy okazji pozdrawiam ;)

No ale wracając do tematu. Dla nas najważniejsze jest ZDROWIE. Przy okazji nie mamy nic do zarzucenia naszym psom , które wielokrotnie były ,są i będą obecne na wystawach, zdobywając championatu wielu krajów, i najwyższe tytuły interchampiona, ale to właśnie ZDROWIE jest dla nas priorytetem i nie boimy się o tym głośno mówić ,choć wiemy iż nie jest to popularne. No ok, ale zapytacie co to może mieć wspólnego z wyborem reproduktora? Przecież i inny może być przebadany genetycznie prawda? Prawda. A teraz coś na naszą obronę. Pies który jest reproduktorem, musi być odpowiednio prowadzony, zarówno żywieniowo, jak i pod względem suplementacji, powinien także przechodzić odpowiednie okresowe badania i inne zabiegi ,tuż przed samym momentem krycia. Jak Państwo myślicie ,ilu hodowców to robi, albo lepiej ilu o tym wie? To tak samo ,jak w Polsce 100% hodowli jest domowych ;) A wystarczy znienacka pojechać ,i wtedy można się pośmiać ,widząc próby hodowcy dążące do tego by nas nie wpuścić, ponieważ okaże się jaką to jest "domową hodowlą". A więc sami dbając o swojego psa, robiąc wszystko tak jak trzeba, jesteśmy pewni, iż jest to zrobione jak trzeba. Pies podczas krycia ,może zarazić sukę, a suka psa różnymi chorobami o podłożu bakteryjno-wirusowym, gdy nie są zachowane odpowiednie procedury, a możecie mi wierzyć, rzadko kto ich przestrzega. I jeszcze jedno co decyduje o wyborze psa. Gdy to nie jest już jego pierwszy miot, możemy bardzo dużo powiedzieć o szczeniętach z danej pary, gdyż mamy wtedy porównanie ,wynikające zarówno z naszej obserwacji, jak i z waszych telefonów, maili i wiadomości, a przecież ,zwracam się tu do nowych osób mających zamiar znaleźć się w naszej psiej rodzinie, bardzo często rozmawiacie z nami o tym jaki miał by być ten nowy domownik, zarówno pod względem charakteru jak i wyglądu. I właśnie to ,że wiemy czego można się spodziewać po danej parze, pozwala wam zasugerować malucha, ponieważ pamiętajcie, wybór zawsze należy do was.

uffff się rozpisałem a to nawet nie połowa...obiecuje iż dziś część druga :)